czwartek, 4 lipca 2013

MUST HAVE - VICTORIA's EDITION

Hej, hej !

Wybaczcie tą niesamowicie długą przerwę. Nastąpił koniec roku szkolnego, a ponieważ NIEKTÓRZY zamiast uczyc się cały rok, przypominają sobie o szkole w czerwcu, to muszą zapierdzielac jak dzicy. Taką osobą niestety jestem ja. Do tego w połowie czerwca wyjechałam do Włoch (było CUDOWNIE, zastanawiam się nad fotorelacją na blogu, może w następnym poście) i miałam osiemnastkę. Jak można wyczytac ostatni czas był pracowity i jakoś nigdy nie było w tym czasu na typowo blogowe zdjęcia. Mam nadzieję, że nam wybaczycie. Mamy w planach dużo nowych, letnich stylizacji.
Dzisiejszy post będę redagowała od początku do końca sama, ponieważ jest to Victoria's edition. A ponieważ mogę sobie pisac do woli to jestem pewna, że owy post będzie niemiłosiernie długi (przepraszam Was!) . Martyna będzie miała także swoje pięc minut w następnym poście, więc nie lękajcie się.
Starałam się jak najstaranniej wybrac najlepsze rzeczy spośród tylu wspaniałości. Sprawiło mi to cholerną trudnośc,ale myślę, że podołałam. Koniec zdawkowego pieprzenia, czas na prawdziwe MUST HAVE FOR SUMMER !


Zaczynamy nietypowo, bo od dodatków. Jestem od nich uzależniona i zazwyczaj każde drobniejsze pieniądze trwonię na przeróżne maleństwa. W tym sezonie królują łańcuchy, co nie powinno nas dziwic bacząc na to, że megatrendem jest streetwear. Noszenie i wkomponowywanie  łańcuchów w outfit jest stosunkowo trudne, bo istnieje cienka granica między stylem a kiczem.
Hitem dla mnie stał się również cudowny zegarek z Mishki !
O czapce z DropDead nie mam nawet co się rozpisywac, jak większośc rzeczy tejże firmy jest przedoskonała (co więcej, rzeczy z dropdead kojarzą się z najpiękniejszym mężczyzną świata -> Oliverem Sykesem <3).
Co do okularów przeciwsłonecznych wybrałam niecko "kocie" fasony. Są nie tylko modne, ale także wyszczuplają twarz (co w moim wypadku jest korzystne, ponieważ jestem puckiem).

Jak co roku w lecie, królują szorty.  Tym razem jednak możemy zaszalec, ponieważ w tym sezonie łączymy dowolnie streetwearowe t-shirty z grunge'owymi szortami i nie dośc, że jest nam cholernie wygodnie to jeszcze wyglądamy dobrze! Wybór szortów jest ogromny, od zwykłych dżinsowych po wymyślne, skórzane, z frędzlami i innymi cudeńkami. Nie może oczywiście zabraknąc sukienek i spódnic. W lecie 2013 prawdziwym i niepodważalnym hitem są MAXI spódnice i sukienki. Spódnicę ze zdjęcia posiadam w swojej szafie i muszę przyznac, że wydłuża nogi i jest bardzo wygodna. Skórzane spódnice wycinane z koła to rarytas, na który mogą pozwolic sobie niestety tylko chudzinki (chociaż zauważyłam, że nie wszystkie kobiety o tym wiedzą..), dlatego mojej osoby w czymś takim nie zobaczycie, niemniej jednak jest to hit, który bardzo mi się podoba. Sukienka-szkielet oczarowała mnie do szpiku kości, cóż więcej pisac.

Niewątpliwie buty są miłością każdej kobiety. Chociaż trendy nakazują chodzenie w sportowym obuwiu (co bardzo mi się podoba, bo kocham wszelkiego rodzaju trampki, adidasy, AirMaxy i inne) to jednak kobiece słupki czy koturny nigdy nie wyjdą z mody. Nie wklejałam tutaj zdjęc obuwia sportowego, ponieważ pewnie Wasze oczy spoglądają na nie codziennie. Trend łączenia sportowych butów ze wszystkim jest strzałem w dzisiątkę! Po co męczyc się na niebotycznych szpilach, skoro spokojnie można ubrac do sukienki 'Najacze', Adidasy czy Converse'y? O butach pewnie rozpisze się w swoim poście Martyna, dlatego zostawiam jej pole do popisu i streszczam się jak tylko mogę.

Chociaż jestem miłośniczką torebek, to jednak najwygodniejsze na świecie są plecaki. Niestety na rynku jest bardzo mało takich "cudeńek" (przynajmniej w sieciówkach). Plecaki takie jak ten skórzany ze zdjęcia znalazłam na razie tylko w RiverIsland (polecam je, swój mam od roku i jest niezniszczalny!). Torebki, torebkami, ale pamiętajmy, że na konkretny wakacyjny trip przyda się dobry, wygodny, pakowny i mimo to STYLOWY plecak !

Na koniec to, co tygryski lubią najbardziej. T-shirty, t-shirciki.. Wybór jest tak ogromny, że człowiek nie wie, gdzie ma patrzec. Oczywiście moje propozycje nie należą do tych "zwiewnych, kobiecych, pastelowych". W te wakacje stawiam na dobre printy, napisy i WYGODĘ. Bo cóż może byc wygodniejszego od bawełnianej bluzki?: Rynek oferuje nam tak wielkie zróżnicowanie bluzek, że naprawdę ciężko jest wybrac tylko "parę" . Można zestawic je ze wszystkim: elegancką długą spódnicą, czy zwykłymi dżinsowymi szortami. Do szpilek czy sportowych butów, zawsze wyglądają dobrze.
Koszulki pozwalają w pewnym sensie wyrazic siebie (jak w zasadzie cała moda), dlatego są tak bliskie memu sercu.


To wszystko, co chciałam Wam przekazac w dzisiejszym poście. Mam nadzieję, że nie zamęczyłam Was masą tekstu o ubraniach, i że dotrwaliście do końca. Dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie mych wypocin.
Jeśli macie jakieś pytania, obiekcje czy cokolwiek, piszcie komentarze .

te i więcej inspirujących mnie ciuchów znajdziecie na mojej fashioliście:
http://www.fashiolista.com/style/theoddsavage/

Cheers Haters !

Victoria