Hello!
Brawa dla nas, w końcu stworzyłyśmy posta z jesiennymi outfitami. Oczywiście pogoda znów była przeciwko nam i w momencie gdy zaczęłyśmy robić zdjęcia zaczęło strasznie padać. Nie poddałyśmy się jednak i zrobiłyśmy sesję. Nie przedłużajmy zatem, rzućcie okiem na zdjęcia!
MARTYNA:
Postanowiłam postawić na prostotę, jako że zostawiłam moje szare botki, które idealnie pasowałyby do płaszczyka na mieszkaniu, musiałam znaleźć jakąś alternatywę i ubrałam kozaki widoczne na zdjęciach. Osobiście nie cierpię takiej pogody pod psem, jesień i zimę przechodzę najgorzej ze względu na zimno i fakt, że dni są coraz krótsze i ponure.
Odnośnie outfitu - szczerze mówiąc nie wiem skąd mam ten płaszczyk, należał on swego czasu do mojej mamy, ale zaadoptowałam go sobie, bo ona w nim nie chodziła. Tak samo z kozakami. Spodnie, które miałam na sobie są jednymi z moich ulubionych, z wysokim stanem, które swego czasu wyczaiłam w RiverIsland. Powiedzmy więc, że torebka została dobrana pod buty, żeby całość nie wyglądała aż tak źle.
Efekt jest zadowalający, nie miałam zbyt wiele czasu aby zastanowić się nad porządną stylizacją, ale myślę że następnym razem wymyślę coś lepszego. Niestety tak to jest jak sporą część ubrań ma się na mieszkaniu, a po powrocie do domu wybór nie jest zbyt szeroki.
VICTORIA:
Jak zwykle moim strojem rządzi streetwear. Strasznie chciałam połączyc cały outfit z czapą z UrbanFlavours i ramoneską, ale niestety było zbyt zimno i wyglądałoby to śmiesznie. Zamiast tego narzuciłam na siebie ciepły płaszcz, który kupiłam w zeszłym roku w Stradivariusie i jestem z niego bardzo zadowolona. Nienawidzę jesieni a grube kurtki i płacze powodują u mnie depresję, jednakże ten mimo grubego futra, którym jest podszyty, wygląda bardzo lekko i dobrze.
Połączyłam całośc z t-shirtem z Zary i kardiganem z H&M'u, oraz ciężkimi butami na obcasie, które ostatnio uzyskały status moich ukochanych butów. Miałam z nimi mały problem, bo posiadają złote sprzączki, a większośc mojej biżuterii była srebrna, na szczęście szybko znalazłam rozwiązanie.. Kupiłam nową, złotą biżuterię. Torebkę kupiłam w Rzymie na przecenach w Zarze i mimo tego, że jest malutka, mieści starsznie wiele rzeczy (swego czasu nosiłam w niej lity!)
(wybaczcie moje dzikie miny na zdjęciach, nie jestem niestety tak fotogeniczna jak Mart)(boots, cardigan, chain - H&M; jeans, bag, t-shirt - ZARA; coat - Stradivarius)
Przesyłamy Wam buziaki w ten obrzydliwy, deszczowy dzień!
Piszcie do Nas, komentujcie, hejtujcie i wchodźcie na aska!
CHEERS,
The Hatest
Nie podoba mi się tylko płaszcz Martyny :/ Straaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasznie grubo w nim wyglądasz no i nie podoba mi się:((
OdpowiedzUsuń